Kiripotib – Flying with the Champions dzień 8

Dzisiaj latanie rozpoczęliśmy dużo później z uwagi na grube zachmurzenie, które zakrywało szczelnie niebo do południa. Podczas codziennej odprawy spadł nawet deszcz…

Wystartowaliśmy prze 13-tą i o tej porze termika była już dobrze rozwinięta. Skierowaliśmy się na południowy-wschód i lecieliśmy do warunków, które rozwijały się wzdłuż granicy z Botswaną. Dolecieliśmy do konwergencji i po niej zrobiliśmy 400 km. Podstawa osiągnęła 5000m a noszenia na zdjęciu niżej.

Oblecieliśmy 600 km:-)

Taka to była dzisiaj pogoda.

DSC03135

A takie noszenia…

DSC03130

Lot wzdłuż konwergencji – ciemno ale jaka jazda:-)

DSC03127

Tak się rozpędziliśmy, że dolecieliśmy chyba do Księżyca…

DSC03126