Kiripotib – Flying with the Champions dzień 5

Dzisiaj (08.11.) po raz piąty z rzędu polecieliśmy zwiedzać bezkresne namibijskie odludzia. Najlepsza pogoda prognozowana była na północny-wschód od Kiripotib – rejon Gobabis, SW Knee i dalej na wschód do Botswany.

Polecieliśmy razem z Januszem i Bertem w trzy-Arcusowym zespole. Pierwsze 140km na bezchmurnej, potem kawałek do Botswany pod cumulusami o zasięgu do 5000m i noszeniami do 5 m/s.

Miałem dzisiaj trochę czasu w szybowcu, więc zrobiłem kilka fotek:

Bert Schmelzer na Arcusie ET.

DSC03066

Jeden z lepszych dzisiaj kominów.

DSC03068

 

 

Botswana – tutaj nawet dróg nie ma…

DSC03075

 

 

Lotnisko w Gobabis.

DSC03078

 

 

 

 

A to nie wiem co to jest??

DSC03080

Typowa Namibijska farma.

DSC03085

Wzgórza na północ od Kiripotib.

DSC03090

Bardzo charakterystyczne wydmy.

DSC03092

Janusz i jego uczeń – Felix Amman.

DSC03099

I na koniec przepiękny zachód słońca nad Afryką.

DSC03108DSC03118