JWGC 2015 – Konkurencja 2 – 3.12.2015

Dzisiaj kolejny dzień lotny. Rano na odprawie odebraliśmy nagordy za wczorajszą konkurencję i poznalismy trasy na dzisiejszy dzień. W klasie standard 479km przy warunkach trochę lepszych niż wczoraj. Starty jednak rozpoczęły się do piero o 12:30. Moja klasa stała z tyłu więc otawrcie staru lotnego mieliśmy dopiero o 13:59. Nikt długo nie czekał i wszyscy odeszli na trasę w ciągu 15 minut. Z tego względu lot był ciężki i cały przebiegał w olbrzymim peletonie. Trochę nie rozumiem tego wyłożenia trasy, ponieważ z jednej strony powodowało to dużo niebezpiecznych sytuacji, a z drugiej strony ciężko pokazać swoje indywidualne zalety. Do pierwszej strefy noszenia znaczyły nam małe kłaczki. Przed samym punktem było kilka Cumulusów o podstawie prawie 2800m i z noszeniami do 4m/s. Po pukncie zwrotnym Cmulusy się skońćzyły i już do końca lecieliśmy na termice bezchmurnej. Zbliżała się 16:00 a do domu nadal mieliśmy 300km. Na szczęście termika bezchmurna tutaj dobrze pracuje i lot przebiegał bardzo szybko. Po drugim punkcie zwrotnym można było już odczuć deliktne osłabienie warunków. Przed ostatnim pukntem zwortnym zobaczyliśmy pożar pola, z którego dym unosił się szybko do góry. Ci co dolecieli do niego najszybciej bardzo nam skorzystali i mieli noszenie nawet do 7m/s. Ja doleciałem tam chwileczkę za późno i zostało tylko 2,3m/s. To był decydujący moment trasy i piloci, którzy skorzystali na tym pożarze dolecieli najszybciej do mety. Dolot znowu był z bardzo małym zapasem, ale nie dusiło tak mocno jak dzień wcześniej.

Jacek

12308646_964131830324094_5437963431247945463_n

IMG_0916